piątek, 27 stycznia 2012

"Miło"

..."O praktycznych aspektach miłości nie wiesz nic, jak każdy jej pragniesz, jak każdy jej szukasz i jak każdy masz spaczone serce poszukujące jedynie ciepła.To naturalny narkotyk weźmiesz raz a potem chcesz więcej jedyne o czym myślisz to o zatraceniu się w tej euforii. Nie wiesz jednak jak się z nią obchodzić, nie wiesz czym jest jej grzech a czym...-Alex przerwała wyglądając przez okno.
-Co się stało ?- Z niepokojem zapytał Kami patrząc w brudno szare okno.
-A tak apropo miłości, Przyjechały lody, kup mi truskawkowe.-Kami bez poprzedniego zaniepokojenia wstał i wolnym, leniwym krokiem ruszył w stronę drzwi, sama zaś Alex prowadziła swój chaotyczny miłosny monolog, ciągnąc swą rozprawę nad tym czym w jej mniemaniu jest miłość.- Miłość, miłość... Zbyt mało jej na tym świecie pełnym cierpienia i szarość. Wstaje-sama, żyje-sama a i też pewnie umrę sama chyba, że ten gamoń wyrośnie na normalnego faceta.- Alex zagryzła wargi lecz tym razem nie w myślach a cicho, melancholicznie wypowiadała swą opinię.
-A gdyby tak uciec od tego cierpienia ?, to i może na miłość było by miejsce a może i nawet na roz...-Alex nie dokończyła. Melancholiczny dialog z samą sobą przerwał zdyszany Kami biegnąć co sił na 3 piętro starej kamienicy.- Proszę, to twoje lody.
-Dziękuję, nie musiałeś biec.
- Sama kiedyś powiedziałaś, że dla kogoś ważnego robi się wszystko jak najlepiej
- Tak to prawda- Powiedziała Alex nieśmiało uśmiechając się do zdyszanego Kamiego, po czym ponownie jej wzrok przyciągnęło zachmurzone niebo, które kiedyś nazwała alegorią cierpienia miasta..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz