"...- Nie rozumiem o czym mówisz.
- O liściach...
- O Liściach ?
- Tak, liściach, wyjątkowo mnie dziś inspirują. Pozwalają mi odejść.
Swym spadającym lotem zabierają ze mnie wszystko co złe. Całe to zło kumulują w sobie odbierając cierpienie. - Alex zaciągnęła się papierosem i jakby melancholicznym ruchem, wraz z dymem wypuściła odrobinę chaosu ze swej głowy po czym kontynuowała tą niezrozumiałą dla Kamiego rozprawę.
- Bo widzisz Kami, ziemia to tak na prawdę wielkie, puste cierpienie. Zapomnieliśmy o bogach i wartościach. Nie ma już piekła i nie ma też nieba. Jest tylko Ziemia, nasze piekło i niebo i jesteśmy my ludzie którzy to wszystko tworzymy..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz